Translate it!

SZTUKATERIA

Wystawa studentów z Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu.

Prowadzący: Maciej Kurak
asystent: Radosław Włodarski


 

















Zdjęcia: Jakub Paniączyk, Adam Grudzień i Łukasz Rachwalak



ARTYŚCI LUBIĄ BEZY ...a krytycy przeklinać.



Słodkie ciasto z kurzych jajek i cukru pudru jest łatwe do rozpoznania i hołdują mu zawodowi galerzyści, trendsetterzy i esteci. 


W rzeczywistości to superprosty i tani deser. Uda się, jeżeli dobrze ubijesz pianę.


Bez piany artysta nie istnieje. Pieni się, aby zaistnieć w sterylnej przestrzeni, zachowując się jak dziecko, które nie jest świadome że zarysowuje cały arkusz papieru Fabriano. Tak więc przebarwienia i powidoki, miękko rozrysowane pastelowe gesty, babcine klamoty, porcelanowe penisy i towarzyszące temu setki nieoczekiwanych koincydencji mówią jedynie o wrażliwości i o dobrym smaku w budowaniu marki produktu.


Gdy krytyk odkrywa, że wystawa właśnie zmieniła się w nowoczesny antykwariat, spostrzega również zanik sfery profanum, "nieodłączną cechę bycia instynktownym" 1

"Przeniesienie swojego życia do takiego wnętrza galeryjnego z całym bagażem doświadczeń życiowych" 1  bez celności Pierre Manzoniego  2  powoduje, że "artysta zastrzega że jest nieprzygotowany." 3


Tak też pokaz eklektycznej dezorientacji autorstwa Kamila Szczepaniaka skrył w sobie pozór niewinności, wyczucie gustów smaczniejsze niż to, który spotykamy w niezorganizowanej przestrzeni reklam. 

Być może artyści tacy jak on powinni wpływać na to aby witryny sklepowe, szyldy reklamowe, billboardy wielkich miast. nie przypominały indyjskiego bazaru, a my, krytycy, nie pytalibyśmy się czy kryje się za tym jakaś głębsza idea.

1. cytat z tekstu "ktoś wspaniały" autorstwa B.Szymczak

2...W maju 1961 roku Manzoni dokonał defekacji do 90 niewielkich puszek, które następnie zostały fabrycznie zamknięte i opatrzone napisem "Merda d'artista". W kolejnych latach trafiły one do licznych zbiorów sztuki na całym świecie i osiągały wysokie ceny. Wiele z nich eksplodowało, zapewne z powodu korozji i nadmiernego ciśnienia powstałego gazu.
3. cytat z tekstu "ktoś wspaniały" autorstwa B.Szymczak
tekst: Adam Grudzień

Kamil Szczepaniak - Ktoś wspaniały


KTOŚ WSPANIAŁY
08.11.12  -  05.12.12

 Otwarcie wystawy 08.11, godz. 18:30

  Nie szukajmy logiki, rzeczywistość ta jest tylko pozornie znajoma, wzbudza w sposób naturalny moment epoché. Jedyne, co możemy o niej powiedzieć to, że jest polisemiczna, stale otwarta na nieskończenie wiele odczytań ukrytych w niej sensów. Znaczenie tworzy się w umysłach odbiorców, a konkretyzacja, której doświadczają ma za podstawę stale zmieniającą się wokół nich rzeczywistość, realność.
THEBESTOFCOURSE powstał przy współpracy
dwójki artystów. Aleksandry Matyas oraz
Kamila Szczepaniaka. 
http://www.thebestofcourse.com/
  Obserwujemy jedynie część procesu naturalnego dla artysty, który na moment skonfrontowany został z publicznością. Na okres jednego miesiąca Kamil Szczepaniak przenosi swoje „życie” do wnętrza galeryjnego z całym bagażem czynności życiowych, pracy twórczej oraz z tym, co otacza go na co dzień. Sam proces staje się częścią pracy zamiast ją poprzedzać, tworzony jest projekt, którego tkanką są przedmioty, którymi otacza się artysta, przestrzeń, w której żyje ubrania które nosi, wszystkie elementy składające się na (nie)codzienność.Specyfiką tego projektu jest to, że jest on nie tylko intencjonalny, ale także instynktowny, a wykonywane w jego ramach działania są dla twórcy tak naturalne jak to, że śnimy.  Jest to coś więcej niż instalacja site-specyfic, jest to environment, w którym punkt ciężkości położony jest na potencjał performatywny obiektów w przestrzeni.
  Projekt ten jest próbą zbadania różnego rodzaju relacji. Po pierwsze relacji na linii obiekt przestrzeń, ale nie według pochodnej minimalistycznej recepcji, wykluczającej rolę twórcy. Obecność artysty ma tutaj kluczowe znaczenie, jest on częścią kreowanego środowiska, które jest rekonstrukcją jego prywatnej i intymnej przestrzeni życiowej. Każdy z przedmiotów w galerii jest dla artysty obiektem szczególnym, z każdym wiąże się historia jego odnalezienia oraz pożądanie. Nie jest to zwykłe zbieractwo nie ma tu, bowiem żadnego schematu budowania kolekcji, jedynymi wspólnymi wyznacznikami są czas i melancholia. Obiekty te łącząc w sobie symbolikę przedmiotu znalezionego ze śladami zużycia, naturalnie odsyłają do przeszłości, przywołując pamięć. Ich naturalne zniszczenia – rdza, zatarcia, złamania czy plamy sprawiają, że stają się one bliższe obiektom vanitatywnym niż swojej pierwotnej funkcji. Skoro Jean Baudrillard twierdził, że żyjemy w świecie symulacji, w którym najwyższą funkcją znaku jest wymazanie rzeczywistości i jednocześnie ukrycie jej zniknięcia to symulakry Kamila Szczepaniaka w postaci surrealistycznych zestawień przedmiotów „rzeczywistych” stają się centrum nowej mitologii.
  Jest to próba zbadania granic bycia na pokaz.  Kolejną relacją, która będzie analizowana w ramach tego przedsięwzięcia to zależności jakie rodzą się między uczestnikami-obiorcami a mistrzem gry –artystą. Reguły gry nie są bowiem z góry ustalone, artysta zastrzega, że jest „nie przygotowany” - czyli otwarty na wszystkie wydarzenia, na każdą nową relację, działanie czy dyskurs.
THEBESTOFCOURSE powstał przy współpracy
dwójki artystów. Aleksandry Matyas oraz
Kamila Szczepaniaka. 
http://www.thebestofcourse.com/
  Zakładając użycie wszelkich przedmiotów, dostępnych materiałów , technik takich jak rzeźba, rysunek , malarstwo , kolaż itp. Czynności np. szycia, plecenia, składania, rycia, krojenia , cięcia praca Kamila staje się trudna do sklasyfikowania. Ale pytanie czy to bricolage, object-type art, merzbau  czy może synkretyzm wydaje się być nie potrzebne, jak bowiem określić świat, a w ilu słowach opisać można wszechświat? Pewne jest jednak to, że sztuka ta odcina się od męczącej produkcji przedmiotów, opierając się na zmienności materiału jest działaniem prowadzącym do pewnego przesunięcia, chwilowej dezorientacji, nieciągłości i nieokreśloności, w Uwagach o rzeźbie Robert Morris definiuje nową rzeźbę w następujący sposób „W nowej sztuce typu przedmiotowego nie jest istotne wynajdywanie nowych form. […] Wysiłki tej sztuki koncentrują się na uszczegółowieniu tych ogólnych form poprzez zróżnicowanie skali, materiału, proporcji, usytuowania”. Mówiąc o sile relacji przestrzennych trafia w sedno kreując wręcz motto tego co spotkać nas może w Galeri MDS „Na przykład usytuowanie wielu nowych prac, utrzymujących calościową formę, staje się kluczowe dla ustanowienia szczególnej jakości pracy. Belka stojąca na jednym ze swoich końców nie jest tą samą rzeczą, co belka położona na jednym z dłuższych boków”.

tekst: Barbara Szymczak

MIEJSCE DLA SZTUKI



"Miejsce dla sztuki" jest to pokaz twórczości polskich artystów w zabytkowym kompleksie budynków Starej fabryki papieru, przypominającej w swojej aranżacji scenografię filmu Charakter nagrodzonego Oskarem.

"Karakter" 1997, ul. Miernicza, Wrocław. Zdjęcie: fotopolska.pl

Choć na wrocławskich podwórkach nic się nie zmieniło, rzemieślnicze zaplecze ulic Prądzyńskiego i Pułaskiego poddawane jest ciągłej rewitalizacji.

Zaprezentowane prace to z najwyższej półki klasyczne przykłady piękna, które ujęte są w nowoczesny dla obecnych czasów sposób.




10 października oprócz otwarcia wystawy, nastąpi rozstrzygnięcie II etapu konkursu fotograficznego spośród tych osób, które brały udział w sierpniowych warsztatach prowadzonych przez fotografa Tomasza Tomaszewskiego. 

Być może ekspozycja,  sprowadzi do przyszłych loftów (Nowej Papierni) tych, którzy oprócz przeżywania eskalacji wrażeń chętnie zainwestują w dzieła sztuki, a przynajmniej zapragną mieć je u siebie w domu…
tekst:  Adam Grudzień


wernisaż 10 października godz. 19:00
Stara fabryka papieru, 
Kościuszki 142a Wrocław

Kuratorzy: Adam Grudzień i Łukasz Rachwalak

Mecenat kulturalny: RED REAL ESTATE DEVELOPMENT
                                http://www.nowapapiernia.pl/index.php/pl/

Artyści: The Krasnals, Tomasz Tomaszewski, Kamil Stańczak, Andrzej Jobczyk, Piotr Kmita, Kasia Kmita, Ewelina Sośniak, Justyna Dybala, Robert Kuta, Krzysztof Skarbek, Tomasz Opania, Piotr Flądro, Tomasz Krawczyk, Andrzej Sobiepan, Paulina Pluta, Adam Grudzień, Łukasz Rachwalak

(p)clayback


Uczestnicy wystawy: Agnieszka Bondzior, Olga Dziąg, Anna Farny, Lucyna Garbacz, Karolina Gorczyńska, Maria Grzybek, Klaudia Korzonek, Emilia Krankowska, Weronika Lucińska, Agata Marcinkowska, Zbigniew Podgórski, Łukasz Rachwalak, Liliana Sztybel, Hanna Wencel, Marta Widz, Magdalena Wojaczek 



'Jeszcze niedawno sceptycznie odnoszono się do roli filmu wideo czy animacji w procesach projektowania, szczególnie w kontekście sztuki ceramiki. Często padały pytania o granice tej dyscypliny, o to jakie stadium tworzenia sytuuje ją w obszarach przyporządkowanych temu pojęciu. Obecnie przy zauważalnej tendencji do wzajemnego przenikania się dyscyplin, rozwijaniu zagadnień projektowania parametrycznego, nie powinno być wątpliwości co do tego, że narzędzia rejestrujące i generujące procesy oraz zjawiska rozciągnięte w czasie wprowadzają zaskakujące wartości. W dziedzinach sztuki dotychczas reprezentowanych głównie przez materialne obiekty pojawiają się elementy efemeryczne. Ta niematerialna sfera z jednej strony może budować niezależne kreacje artystyczne zamykające ich ulotność w obrazie wideo a z drugiej uruchamia procesy, które aktywują namacalne formy. 



Wystawa (p)clayback pokazuje próby budowania związków pomiędzy tym co ulotne a tym co trwałe i materialne. Na prezentację składają się prototypy, prace i projekty wideo studentów Intermedialnej Pracowni Ceramiki, które z zabawnych eksperymentów ewoluują w kierunku interesujących realizacji. Opracowany przeze mnie program pracowni i związanego z nią przedmiotu powołanego w 2010 roku w ramach Wydziału Ceramiki i Szkła wrocławskiej ASP, wprowadza innowacyjne sposoby projektowania. W ich obszarze studenci mają możliwość rozwijania swoich pomysłów w szerokim spektrum działań intermedialnych, bez względu na to czy projekt związany jest z określoną funkcją czy odnosi się do tzw. czystej kreacji.



„Gest” Karolina Gorczyńska, fot. Adam Abel
Hasło wystawy, którym jest przetworzone słowo playback, odnoszące się do odtwarzania nagrania wideo i dźwięku, z wplecionym wyrazem clay określa formułę tych działań.

Autorzy prac wprowadzając w obieg formy o symbolicznej, a nawet absurdalnej funkcji, programują nowe zachowania i gesty. Forma może stać się swoistym wirusem, który zaburza ruchy i zachowania inicjując zdarzenie o nowym wizualnym potencjale. Obiekt sam w sobie staje się rekwizytem, którego sens określa dopiero kontakt z użytkownikiem lub jego rola w zdarzeniu.'



Adam Abel, kurator wystawy