Galeria Sztuki Współczesnej MD_S Akademii Sztuk Pięknych im. Eugeniusza Gepperta we Wrocławiu. ul. Bolesława Chrobrego 24, Nadodrze Wrocław
Translate it!
STRZEŻ SIĘ TYCH MIEJSC - WERNISAŻ
STRZEŻ SIĘ TYCH MIEJSC w projekcie VIA CULTURA
Stojąc w obliczu faktu iż to właśnie Wrocław, a nie inne polskie miasto zostało wytypowane na Europejską Stolicę Kultury 2016, niejednokrotnie zastanawialiśmy się jak wykorzystać tą sytuację. Nie chcemy jednak dołączyć do tych, którzy (czyniąc zresztą słusznie) "obrzucili miasto różami."
Myślimy raczej o tym, jak opowiedzieć o tych niechcianych podwórkach i placach, za które miastu nie należą się jeszcze gratulacje.
W tych ciemnych miejscach ranne od kul Festung Breslau mury kamienic, a także słynne sklepy monopolowe pokazują życie miasta, które powoli przechodzi w zapomnienie.
Wszystko po to, aby po drugiej stronie - cukierkowe i lukrowane fasady ścigając się w kolorycie, dziwią się, że "ciągle większość nie ma na sobie fraka" (Koniec świata w Breslau)
Projekt, związany z kulturalną rewitalizacją Nadodrza stanowić ma, nie tylko hołd dla tamtych już minionych czasów, czy dla samej twórczości zespołu, ale też odnieść się do zmian, które dotykają otoczenie jego mieszkańców...
...Podobno rewitalizacja jest już zauważalna gołym okiem...
STRZEŻ SIĘ TYCH MIEJSC
OGRANICZENIE OGRANICZENIA / JACEK ADAMAS / KAZIMIERZ PIOTROWSKI
Kazimierz Piotrowski - komisarz wystawy Jacka Adamasa:
Jacek Adamas – autor Gnomów
Po śmierci i szybkim pogrzebie śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego i towarzyszących mu zabitych Osób, wielu naiwnym obserwatorom wydało się, że w Polsce nareszcie zapanuje święty spokój. Wszystko wróci do normalności i zapomnimy o groźbie sanacji, zapowiadanej przez zwolenników IV RP. Ale po szokującej tragedii i bulwersującym śledztwie, hipertrofia dowcipu w sztuce minionej dekady i banalizacja skarlałego gniewu w pop-kulturze i post-polityce w wielu przebudzonych wywołały wstręt i oburzenie. Gniew pilnie domaga się legitymizacji z powodu poczucia narodowej krzywdy, hańby i w sytuacji zagrożonej niepodległości.
Adamas to obywatel-artysta,
patriota i prawdziwy narodowy proletariusz, z konieczności stolarz, którego profesor
Grzegorz Kowalski namówił, by został jego studentem i profesjonalnym
rzeźbiarzem. Dlatego wraz ze swa żoną Katarzyną postanowił zawalczyć o szacunek
dla swego dzieła, zniszczonego buldożerem w Jonkowie w 2007 roku przez
miejscowego decydenta (byłego prokuratora
Pana Giecko, którego żona jest aktualnym
prokuratorem olsztyńskim – wskazuje poszkodowany artysta). Adamas tworzy sztukę z nerwów (by użyć tu terminu
KwieKulik z lat 70.). W
marcu 2008 r. – pisała 16 III 2010 roku regionalna „Gazeta Wyborcza”, a później w
dużym artykule poświęconym artyście jej ogólnopolskie wydanie – Jacek Adamas skazany został
przez Sad Rejonowy w Olsztynie na grzywnę w wysokości 510 zł – z zamianą na areszt – za to, że bez zgody wójta rozwieszał
plakaty o wulgarnej treści [chodziło o fragmenty dzieła Przemysława Kwieka
– K. P.]. Ponieważ odmówił zapłacenia
grzywny, w lutym 2010 r. miał zostać doprowadzony do aresztu, by odbyć
dziesięciodniową karę. Warszawska Fundacja Galerii Foksal w ostatniej chwili
zapłaciła za niego grzywnę [gdy w
jego domu zjawiła się policja, aby odprowadzić go do aresztu]. Fundacja Galerii Foksal – jak wyznał
artysta – nie miała już jednak interesu, by poprzeć projekt artysty, który miał
w Ludwig Forum w Kolonii toczyć złote
kule. Wolni więc od komercyjno-salonowego gorsetu Adamasowie – niepodległościowi
zapaleńcy, społecznicy i obywatele – organizują od lat niekomercyjne akcje:
m.in. galerię w szkołach średnich, gdzie zapraszają uznanych kuratorów na
wykłady; wraz z mieszkańcami popegeerowskiej wsi Urbanowo zbudowali
drogę krzyżową; a także protesty – m.in. przeciwko indolencji organów władzy i prokuratury.
Efektem tej właśnie postawy stało się świadome – jak twierdzą – zniszczenie
przez ich korporacyjnego kolegę, byłego
prokuratora olsztyńskiego, Pana Giecko, wystawionych przez artystę
religijnych symboli Tybetu i rzeźb nawiązujących do tematów biblijnych (jedna z
nich, ta zniszczona buldożerem, była wystawiana w Muzeum Rzeźby w Królikarni –
oddziale Muzeum Narodowego w Warszawie; inne rzeźby wykorzystywał w proteście pod
ambasadą chińską i wystawiał w CSW w Warszawie, po czym zostały one zdeponowane w śmietniku urzędu gminy): Nie tylko prokuratura i sądy nie widzą
podstaw do ukarania za ten barbarzyński i totalitarny akt odpowiedzialnego
funkcjonariusza, który to uczynił, ale nie dostrzegły też w tym postępku niczego
wartego uwagi. Milczeli ci, którzy z taką determinacją bronili wolności sztuki,
gdy chodziło o genitalia na krzyżu. Bo religia groźna! Totalitaryzm nie! –
tłumaczy poruszony Adamas.
Przekazał on relacje filmowe do CSW w Warszawie, Muzeum
Sztuki Nowoczesnej, „Krytyce Politycznej”, do Galerii Studio – bez odzewu.
Sprawę poważnie potraktował Rzecznik Praw Obywatelskich – śp. Janusz Kochanowski
i jego następczyni (przed olimpiadą w Chinach wysłał Adamas do Międzynarodowego
Komitetu Olimpijskiego w 2008 roku maszynkę do mielenia mięsa; zorganizował też
bieg tyłem ze zniczem Krakowskim Przedmieściem
pod Ambasadę ChRL w Warszawie). Ponadto, zainstalował na głównej ulicy Olsztyna
160-metrowy baner inspirowany wierszem Władysława Bełzy Katechizm młodego Polaka, umieszczając jedynie pytania Kto ty jesteś? Manifestację tę powtórzył
w ogródku Jordanowskim na Warszawskiej Pradze. Innym razem, pod gmachem
olsztyńskiej Prokuratury Okręgowej Adamasowie zaparkowali furgonetkę, na której
dachu namalowali tekst: Stop bezprawiu
prokuratorów. Następnie wypakowali z niej na prokuratorskie schody Wyrób czekoladopodobny – 20-krotnie
powiększoną replikę wyrobów z lat 80. Dzieło to zostało zniszczone przez
ochronę niemal natychmiast, mimo konstytucyjnego obywatelskiego prawa
gwarantującego możliwość protestu. Adamasowie występowali też przeciwko
nielegalnej żwirowni, a obecnie chcą pokrzyżować plany firm instalujących
wiatraki, domagając się ochrony kulturowego krajobrazu Warmii i Mazur. Adamas jest
prezesem Stowarzyszenia „Kochajmy Warmię”, tworzącego koalicję Bezpieczna
Energia, zrzeszającą kilkadziesiąt stowarzyszeń z Warmii i Mazur. Celem ataku tej
obywatelskiej parabazy i broniącej honoru Polski paidei, prezentowanej też 14
VI 2010 roku przed Sejmem RP – stał się ostatnio niezależny jakoby od rządu
Prokurator Generalny. Seremet na ich banerze spogląda – niestety – na świat
ciągle czworgiem oczu (jest to nawiązanie do filmu Skolimowskiego Ręce do góry, w którym reżyser rozliczał
okres stalinowski). A miało być tak pięknie, jak zapewniał w 2005 roku Adamasa list z 25 X 2005 roku, otrzymany z gabinetu wicemarszałka Tuska, który artysta zaprezentował podczas wystawy Wybory.pl (2005) w warszawskim CSW: Z przykrością zawiadamiam, iż pośrednictwo wicemarszałka Donalda Tuska w przekazaniu Pańskiej skargi i dokumentów Rzecznikowi Praw Obywatelskich jest niemożliwe. Zwracam więc je i sugeruję przesłanie do właściwego adresata. Obecnie pan Donald Tusk został przewodniczącym Klubu Parlamentarnego Platformy Obywatelskiej i w ramach swoich aktualnych kompetencji będzie walczył z nieudolnością urzędników oraz z rozrastającą się arogancją biurokracji. Sądzę, że jego dalsza działalność będzie dla Pana dowodem, że obietnicom wyborczym można być wiernym mimo przegranych wyborów i starać się je realizować bez względu na zajmowane stanowisko. Oto dlaczego dziś, po tylu latach rządów Tuska, mamy prawo do gniewu (by żyło się lepiej!). Forma jest ograniczeniem – interpretacja formy jest ograniczeniem ograniczenia – napisał kiedyś nasz autor Gnomów.
PO CO LAĆ NA MUR ?
Idea zabawnego tytułu - którą polecam stosować każdemu animatorowi - sprawdziła się w 100% przyciągając nie tylko te osoby, które "lajkują", dane wydarzenie na FB. Plakat autorstwa Justyny Dybali ... dopełnił, że w dzisiejszym świecie najbardziej istotny jest marketing!
Poprzez zamknięcie malarza w galerii rozumiałem wytworzenie dla niego sytuacji, kiedy niczym osierocona istota znajduje swoje miejsce w metaforycznym monastyrze - miejscu uświęconym i skłaniającym do przemyśleń.
Zdaje sobie sprawę że "gdy cisza aż krzyczy, trzeba ją zagłuszyć czymś jeszcze głośniejszym".(Paul Remark) więc nie dziwi mnie fakt, że wielu artystów - w tym Wihelm Sasnal maluje do utworu muzycznego...
(...)
A czego potrzebuje Grzegorz Gdula ?
tekst: Adam Grudzień
GRZEGORZ GDULA / LEJ NA MUR
Co robi malarz? Gdzie kończą się ramy malarstwa i czy "niewidzialna akademia" pozwala jeszcze swobodnie malować bez dodatków i gadżetów...? Oczywiście, że nie...
Tak i my zamykamy malarza w galerii, a na witrynie ustawiamy obraz kamery ujawniając przebieg działań twórczych.
Tytuł wystawy jest więc literalnym określeniem procesu podejmowanego przez twórczość malarską absolwenta ASP Wrocław.
Wideo-performance będzie trwać dzień i noc.
Zapraszamy do oglądania wystawy.
LEJ NA MUR - GRZEGORZ GDULA, 12-25 kwietnia
NOC MUZEÓW 2012
WARSZTATY PROJEKTOWANIA MEBLA
"W KRZESŁACH SIĘ POPRZEWRACAŁO"
Godziny otwarcia: 10:00 - 02.00
Przyzwyczajona do wystaw przestrzeń galerii tym razem przekształcona zostanie w dynamiczną pracownię projektującą meble. Po przeciwległych stronach zbudowane zostaną dwa warsztaty. Staną stoły z narzędziami, stelaże z metalowych prętów. Fasadę budynku, w którym mieści się galeria zdobić będzie napis grupy PDF, koła Naukowego Wzornictwa ASP WROCŁAW.
Subskrybuj:
Posty (Atom)










